Myśl rozumna

Człowiek, istota rozumna ma wyjątkowy dar cofania się myślą w przeszłość i wybiegania myślami naprzód. Może odtwarzać i stwarzać rzeczywistość, która nie istnieje. Myśl niezależna, niepokorna, niepoddająca się ograniczeniom doprowadziła do wspaniałych osiągnięć. Zdolność ludzkiego umysłu do krytycznej analizy faktów jest podwaliną cywilizacyjnego postępu. Cogito ergo sum stwierdził Kartezjusz dowodząc, że zdolność rozumowania jest świadectwem naszego istnienia. Jednak choć potędze umysłu ludzkiego nie sposób zaprzeczyć, potęga owa doprowadza człowieka co i rusz na skraj przepaści. Człowieka jako gatunek i jako indywidualną jednostkę.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego pomimo całej nagromadzonej inteligencji nie potrafimy okiełznać rzeczywistości?

Ludzki mózg jest aktywny i reaktywny w sposób, który trudno nam kontrolować. Umiejętność odtwarzania przeszłości i tworzenia przyszłości, oderwanie myślami od realnego tu-teraz jest błogosławieństwem i jednocześnie klątwą gatunku homo sapiens. Jak nikt inny potrafimy rozpamiętywać przeszłe niepowodzenia. Jak nikt inny potrafimy zafałszować własne emocje. I jak nikt inny potrafimy snuć plany na przyszłość w oparciu o nasze lęki i frustracje. A im mocniej usiłujemy zagłuszyć niepokój poprzez kontrolę i przeciwdziałanie prognozowanemu nieszczęściu, tym bardziej logiczne, analityczne myślenie oddala nas od jedności z sobą i jedności ze światem.

Jesteśmy skazani na dwa umysły. Ten ewolucyjnie młodszy może być nam bliższy, bo właśnie w nim magazynujemy świadome postrzeganie siebie i świata. Potrafi przyjąć i przetworzyć od 5 do 9 bodźców w ciągu 1 sekundy. Ten starszy, emocjonalny, choć nieświadomy w czasie 1 sekundy może przeprowadzić tysiące „kalkulacji.” Dotyczą one zarządzania wielce skomplikowanym i czułym biologiczno-elektro-chemicznym systemem, jakim jest ludzkie ciało. W system ten wdrukowana jest pamięć wszystkich doświadczeń – nas samych jako indywidualnych jednostek, doświadczeń przekazanych nam przez poprzednie pokolenia rodu, do którego przynależymy, doświadczeń, które są spuścizną społeczeństwa, w którym dorastaliśmy i w końcu doświadczeń ludzkości. Pamięć ta zakodowana jest w postaci stanów emocjonalnych (czyli skłonności do wywoływania w sobie określonych emocji, np. smutku albo radości) oraz wartości i przekonań. Stany emocjonalne i przekonania bywają nieuświadomione, ale niezależnie od tego czy je sobie uświadamiamy czy nie, wpływają na nasze decyzje i zachowania.

W chwilach, które postrzegamy jako zagrożenie życia organizm działa „bezrozumnie” – krew odpływa z mózgu, tracimy zdolność do twórczego rozwiązywania problemów, a całe ciało nastawione jest na automatyczną, instynktowną reakcję ucieczki, ataku lub przyczajenia się w bezruchu. Niekiedy niebezpieczeństwo mija, a my dalej w nim tkwi. W przeciwieństwie do zwierząt, których natura nie wyposażyła w skomplikowane mózgi, i które nauczyły się dosłownie otrząsać z nadmiaru intensywnych przeżyć, my ludzie umiemy pławić się w rozpamiętywaniu katastrof. Łudzimy się, że rozumna analiza sytuacji, zaplanowanie działań zaradczych (zaliczyć tu można działania odwetowe, czyli planowanie zemsty, do której jest zdolny tylko człowiek) ustrzeże nas w przyszłości przed kolejnym zagrożeniem. Tymczasem nadmiar rozmyślań utrwala stan wyobcowania i niepokoju.

Zarówno rozum, jak i emocje związane są z postrzeganiem i odczuwaniem siebie jako odrębnej istoty. Poczucie odrębności służy rozwojowi indywidualnych talentów, ma też niebagatelne znaczenie dla przetrwania – nas samych i/lub grupy, do której przynależymy. Jednak jeśli świadomość odrębności nie idzie w parze z poczuciem, że każdy odrębny element pochodzi ze wspólnego źródła, że wszyscy i wszystko stanowi jedność, czujemy się osamotnieni i zagrożeni.

Historia zachodniej cywilizacji pokazuje, że nasze społeczeństwa rozwijały się w dużej mierze w poczuciu odrębności. Postęp technologiczny pod wpływem zakorzenionych w kulturze wartości okazał się wcale nie taki postępowy, jakbyśmy sobie tego życzyli. Zakładając człowieczą odrębność, wyobcowani od natury, zamiast jej zawierzyć, usiłujemy ją sobie podporządkować. Im większa cywilizacyjna potęga, tym bardziej spektakularne osiągnięcia i tym bardziej zastraszające „skutki uboczne” cywilizacyjnego rozwoju.

Jeden z największych zachodnich naukowców, fizyk, Albert Einstein powiedział: „Intuicyjny rozum jest świętym darem, a racjonalny rozum jest wiernym sługą. Stworzyliśmy społeczeństwo, które honoruje sługę, a zapomniało o darze”.

Intuicyjny rozum jest świętym darem, a racjonalny rozum jest wiernym sługą.

Stworzyliśmy społeczeństwo, które honoruje sługę, a zapomniało o darze.

Albert Einstein

Współczesna cywilizacja postawiła na „głos rozsądku” – oddając wiodącą rolę racjonalnemu, indywidualistycznemu myśleniu. Jednak myślom obce jest poczucie jedności – rozum analityczny nie jest w stanie ukoić ludzkiej tęsknoty za poczuciem bezpiecznego współistnienia – niezagrożonej koegzystencji z innymi ludźmi, z różnymi kulturowo społeczeństwami, ze światem dzikiej, niedającej się ujarzmić natury. Rozwój, jeśli oparty tylko na myśli, niezależnie czy dotyczy jednostki, czy ludzkości, zawsze będzie ułomny. Doniosłe zmiany dokonują się nie poprzez technologiczne usprawnienia czy nagromadzenie informacji, lecz poprzez intuicyjny wgląd – moment, w którym świadomość i nieświadomość spotykają się z sobą i otwierają na intuicyjną percepcję przekazu z poziomu wyższej świadomości. Ateiści mogą nazwać tę wyższą świadomość polem kwantowym, mistycy absolutem, szamani przyrodą lub mądrością przodków. Akceptacja niedoskonałości ludzkiej wiedzy i poznania, zaufanie intuicyjnemu wglądowi, przyzwolenie na inspirację płynącą spoza nas jest podstawą poszerzenia płaszczyzny poznania.

Pomimo swoich ograniczeń myśl rozumna jest jednym z filarów naszego jestestwa. Za jej pomocą definiujemy samoświadomość, przy jej udziale możemy samoświadomość poszerzać i zmieniać. Myśl rozumna jest darem, który jeśli używany z miłością i wnikliwością, w intuicyjnym połączeniu z wyższą świadomością, prowadzi do zdumiewających osiągnięć – tych, które przybliżają człowieka do jego prawdziwej tożsamości, tożsamości jedności.

ewa-kujawa.pl

artykuły z serii tu-teraz: